21:03

Peeling skóry głowy 1

Peeling w walce z łojotokiem jest bardzo ważny ponieważ oczyszcza on skórę głowy i mieszki włosowe, a co za tym idzie ogranicza wypadanie włosów (pośrednio). Takie masaże poprawiają krążenie i stymulują porost włosów. 

Należy zadać sobie pytanie kiedy należy wykonywać peeling - już niezależnie od problemów skórnych:
  • podczas jesieni i zimy gdy nosimy czapki, głowy nam się grzeją i przetłuszczają, grzyby się namnażają,
  • gdy włosy są przyklapnięte to użycie peelingu powinno spowodować uniesienie się włosów u nasady,
  • sporadycznie raz na 2 tygodnie w przypadku zdrowych głów.

Podczas mojego wychodzenia z łojotoku mam taką dogodność, że jestem w stanie mikrokamerą spojrzeć na moje mieszki i wiem czego im potrzeba w danym momencie. Gdy ktoś nie ma takiej sposobności jest to wszystko niestety na zasadzie prób i błędów. Nie zmienia to faktu, że łojotoku nie da się pozbyć w 1 dzień samym peelingiem ponieważ jest do tego potrzebny środek przeciwłojotokowy, a także czas ponieważ łzs nie da się pozbyć w ciągu kilku myć bez sterydów (nawet ze sterydami jest to czasem bardzo ciężkie). Dodatkowo jestem przykładem, że mycie samym szamponem przeciwłojotokowym bez peelingu po prostu u mnie nie działa - nie ogranicza łojotoku i wypadania włosów (z peelingiem działa). Więc niezależnie od tego, czy masz szampon za 10zł czy za 100zł stosowanie samego szamponu może nie zadziałać ze względu na przytkane mieszki do których środek leczniczy nie ma jak się dostać i dlatego też przy łzs peelingi wykonuje znacznie częściej niż w przypadku zdrowej głowy. Peeling może pomóc pozbyć się łupieżu ale w tym przypadku ważne jest aby dowiedzieć się z jakiego powodu mamy łupież. Jeżeli mamy zbyt wysuszoną skórę głowy peeling będzie tylko wzmagać łupież, a jeżeli mamy tłuste łuski to pomoże nam je zdjąć i oczyścić skórę. Choć też niekoniecznie do końca tak jest z tymi łuskami dlatego apeluję o rozwagę w przypadku ostrego łzs. 

Peeling
Dla kilku zdjęć "poświęciłam się" i jeszcze nie do końca dbałam o moją skórę głowy tak jak miałam to w planie. To tylko po to aby pokazać jak bardzo peeling może pomóc przy problemie wypadania włosów. Nie będę tu pokazywać skóry głowy pod mikroskopem z każdego dnia ze względu na to, że pełną różnicę można zobaczyć dopiero z perspektywy czasu. Na ten moment uśredniając używanie peelingu bez środka, który faktycznie pomagałby na łojotok wygląda tak jak na górze obrazka. Dopiero dodanie szamponu regulującego sprawiło, że po kilku myciach skóra i mieszki po peelingu wyglądają tak jak na dole obrazka. Różnica jest widoczna. Nie zmienia to faktu, że moja skóra nadal się przetłuszcza, nadal mieszki są zatkane a włosy czasami nadal wypadają. Kuracja trwa nadal i dopiero czas pokaże efekty.


Skoro to, że przytkane mieszki nie znikną w jeden dzień zostało wyjaśnione to czas pokazać jak to się ma do wypadania włosów. Gdy używam szamponu regulującego z peelingiem  to łojotok stopniowo ustępuje (chciałabym zaznaczyć, że mimo stosowania peelingu nadal może wystąpić sytuacja w której włosy będą wypadać bardziej. Może to być spowodowane błędami jakie popełniamy podczas peelingu jak też tym, że łzs lubi wracać. I mimo, że dbamy o to co mamy czasami skóra da nam pstryczka w nos.) Gdy przestaje używać peelingu problem wraca. Najbardziej to zjawisko obrazują zdjęcia:


Od lewej do prawej z góry do dołu
12 października - ilość włosów jaka wypada mi od wakacji przy każdym myciu + peeling
16 października - pierwsze mycie z szamponem na łojotok + peeling
19 października - mycie + peeling
22 października - mycie + peeling
24 października - mycie

Zdjęcia wyglądają pozytywnie ponieważ widać, że fajnie szampon działa w połączeniu z peelingiem, włosy przestają wypadać - czego chcieć więcej? No ale zobaczmy dalej:


Od lewej do prawej z góry do dołu
27 października - mycie
29 października - mycie + peeling
1 listopada - mycie
3 listopada - mycie + peeling
5 listopada - mycie
7 listopada - mycie

***Z góry zaznaczam, ze mycie co 2 dni jest spowodowane testami, a nie środkami których używam. Różne kolory paznokci są spowodowane tym, że mam transparentne akryle, a górę maluje normalnie lakierami, więc kolejność zdjęć jest dobra.***

Widać, że samo mycie nic nie da i problem stosunkowo szybko powraca. Dlatego właśnie tak istotne jest oczyszczanie mieszków. Ja tymczasem powracam do planu leczenia jaki sobie założyłam bo moje serce kona gdy tylko widzę ile włosów mi wypada.

Błędy

Wykonywanie peelingu jest poniekąd sztuką samą w sobie i można przesadzić. Istnieje takie błędne koło które polega na tym, że przez peeling łojotok może się nasilić. Jest to spowodowane zbyt intensywnym i długim tarciem o skórę, które zamiast tylko oczyścić mieszki z łoju dodatkowo wzmaga jego wytwarzanie. Objawem tego jest szybkie zauważalne przetłuszczenie się w porównaniu do tego jak zazwyczaj włosy wyglądają. Czyli jeżeli włosy zawsze myjemy 3 dnia, to w przypadku złego peelingu to przetłuszczenie będzie już widoczne 2 dnia. Pod mikrokamerą widać, że skóra po myciu jest "mokra" od łoju.

Ilość peelingu także ma znaczenie. Można wykonywać krótki peeling 3 minutowy ale jeżeli drobinek jest zbyt dużo i pracujemy intensywnie masując głowę to także może spotkać nas nadmierne przetłuszczenie.


Przeglądając internet spotkałam się z tym, że niektórzy używają cukru w ramach peelingu. Takie stosowanie może być zgubne ponieważ cukier jest pożywką dla grzybów, a co za tym idzie wzmaga łojotok.

Przekonanie o tym, że jeżeli stosujemy szampon z SLS to nie musimy robić peelingu ponieważ SLS to zło wcielone i oczyszcza wszystko co spotka na swojej drodze. Nie będę tutaj wchodzić w ideologie czy ktoś stosuje takie środki czy nie i jakie ma to skutki bo to byłby inny post już. Stosując typowy rypacz familijny widać, że skóra jest wymieciona z wolnego łoju ale mieszki nie są oczyszczone. I żaden skład szamponu tego nie zmieni no chyba, że będziemy pazurami szorować po skórze.



Podsumowanie

W poście opisałam co peeling robi z moją chorą skórą i moje własne doświadczenia z tym związane. Jestem osobą zdiagnozowaną, która już raz przez to przechodziła jednak łzs postanowiło powrócić. To, że u mnie się coś sprawdza nie oznacza, że u Ciebie też musi albowiem u każdego choroba może mieć inne spektrum. Istotną rzeczą w tym wszystkim jest równowaga środków jakie używamy. Może zdarzyć się sytuacja w której zacznie powstawać łuska lub łupież np. z powodu wysuszenia skóry. Pamiętaj aby być rozważnym w tym co robisz i konsultować się z odpowiednim lekarzem. Mam nadzieję, że tym postem skłoniłam Cię do przemyśleń odnośnie dbania o swoją skórę głowy.

2 komentarze:

  1. Wzmagasz zawsze we mnie mnóstwo przemyśleń!
    I może to głupie, ale jesteś inspiracją!
    No i trzymam kciuki za wyleczenie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja czekam na twój globus :D Obudziłaś we mnie małego podróżnika który już spał od 2 lat :D Nawet nie wiesz jak na to czekam.

      Usuń

Copyright © 2016 Poczuj Życie , Blogger