18:13

Walka o skórę i włosy - 1

Od połowy stycznia zaczęłam zapisywać co używam do pielęgnacji skóry i włosów na głowie. Chciałabym w końcu bardziej zaobserwować co mi służy, a co szkodzi nie tylko na skórę głowy ale także na wygląd moich włosów, który momentami jest tragiczny. Będę raz albo dwa razy w miesiącu publikować jak tam się sprawy mają :).

Planuję w najbliższej przyszłości rozszerzyć opis produktów o dodanie haseł typu czy szampon ma sls, jaki inny detergent, jakiego rodzaju jest odżywka, jakiego rodzaju jest olej i tak dalej.

Włosy zawsze myję wieczorem i suszę je.
Kalendarzyk obrazowo pokazujący kiedy myłam włosy:


-włosy z tyłu głowy bardzo spuszone,
-niemiłe w dotyku.


-włosy mniej spuszone,
-milsze w dotyku.


-włosy przy nakładaniu odżywki bardzo suche, skrzypiące,
-puch.


-odbiły od skalpu,
-ładnie się rozczesały,
-puch oceniam na minimalny w porównaniu do tego co było ostatnio po myciu,
-miękkie ale nie aż tak jak ostatnio - niektóre pasma się chyba zestrączkowały.


-włosy już wczoraj wyglądały tragicznie,
-mięciusie,
-widzę kilka baby hair pod mikrokamerą,
-skalp złojotokowany, brzydki, brudny, chory.


-włosy wczoraj już w sumie nadawały się do mycia ale w kucyku były znośne,
-minimalnie mniej włosów wypadło podczas mycia,
-włosy po wysuszeniu dociążone, prawie proste, na końcówkach lekka fala trochę puchowata,
-włosy ładnie odbijają światło.


04-02-2018
Użyłam tylko Barwy, szampon lniany ponieważ hennuję włosy.
-włosy wczoraj nadawały się do mycia,
-stosunkowo połowa włosów mniej mi wypadła.


Podsumowując
Zapisywałam jakie produkty używam pod koniec stosowania samego babydream (zaczęłam schodzić z silnych detergentów jednak nie udało mi się to bo włosy zaczęły się coraz szybciej przetłuszczać i swędzieć). Mówiąc o schodzeniu nie mam na myśli metody CG, w której bym je kompletnie odstawiła - używałam szamponu, który jest uznawany, że ma średniej mocy detergenty. Skalp coraz bardziej mi się przetłuszczał i po notatkach widzę, że jest zbyt słaby. Próbowałam go jeszcze stosować ale jednak to ewidentnie nie jest szampon dla mnie. Do tej pory nie mogę rozgryźć czy pirolam mi pomaga czy nie. Standardowo wróciłam do DSD i liczę, że kondycja skóry się poprawi. Odnośnie włosów nadal nie mam pojęcia tak naprawdę jakiej są porowatości. Na pewno ostatnio brakowało im protein. Dodaje dziegieć do szamponu - rozwadniam wszystko w kubeczku do robienia piany z AliExpress. Planem na przyszłość jest:
-sprawdzenie czy dziegieć mi pomoże bez DSD,
-znalezienie odżywki, która by chroniła/neutralizowała włosy podczas mycia jak i po myciu dziegciem. Na ten moment faworytem jest Petal Fresh aloe&citrus ala kostka toaletowa. W sumie nie wiem czy to ja się przyzwyczaiłam do zapachu dziegcia czy faktycznie jakoś to się neutralizuje - kwestia do przetestowania.

1 komentarz:

  1. Cały czas liczę na to, że wyleczysz skórę i będziesz stosowała chociaż OMO, żeby wydobyć na maksa loczki. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Poczuj Życie , Blogger